\
o
„ Zakopiańską Ciupagę ”

Zakopane 2011
RELACJA TV TYGODNIKA PODHALAŃSKIEGO >>>
Kasprowy, Krupówki i Komisja Techniczna oddalona o 721 km od zawodów...
Za każdym razem, kiedy jadąc na turniej do Zakopanego pojawiaja się na horyzoncie ośnieżone szczyty Tatr, od razu uśmiecham się sam do siebie. Lubię ten widok. Jak się okazuje nie tylko ja, bo gdy ja dopiero jechałem, część naszych kolegów sprawdzała organoleptycznie grubość pokrywy śniegu na Kasprowym. Zresztą ilość zawodników jaka dotarła w rejony Krupówek, by wystartować w kolejnym już turnieju, z cyklu Puchar Polski Weteranów o „Zakopiańską Ciupagę” swiadczyła, że nie tylko mnie się te klimaty podobają. Dopisali jak zawsze koledzy z Ukrainy, Łotwy i tym razem ze Słowacji. Łacznie tradycyjnie najliczniej obsadzony był turniej szpadowy, w którym wystartowało 34 zawodników. Szablistów było 11 a florecistów 13.
Ciekawostką zawodów była „Komisja Techniczna” oddalona od miejsca zawodów o ... prawie 721 km. Niezawodny Grzegorz Gonera prowadził zawody niejako „on line” wspierając nas swoja wiedzą i doświadczeniem. Światowy precedens zakończył się sukcesem. Można by napisać: jest zasięg ... jest impreza.
Dwie tury rund eliminacyjnych oraz eliminacja bezpośrednia z walkami repasażowymi (czyli jak zawsze) powodują, że każdy ma okazję sobie sporo powalczyć, bez względu na „dyspozycję dnia”. Zawody, jak już to jest w naszej tradycji, były emocjonujace i ciekawe, bo duch waleczny w Nas ciągle gorący. W turnieju szpadowym, Czarnym Koniem turnieju, w opini większości kolegów był wspaniale dysponowany tego dnia ...Janusz Sowiński, który siał postrach wśród swoich rywali, kończąc rywalizacje na bardzo dobrym 7 miejscu. Zresztą tego dnia wiele walk przyniosło zaskakujące wyniki ( i własnie za to kocham szermierkę ) a uważni obserwatorzy byli zapewne zaskoczeni przebiegiem i wynikiem niektórych zmagań. Na uwagę zasługuje również fakt, że nareszcie do grona walczących, dołączyła szpadzistka, Karolina Kozłowska, która dzielnie stawiała opór na planszy męskiej części zawodników – 16 miejsce to zapewne początek naszych problemów. Na koniec ciężkiego, walecznego dnia nad wszystkimi górował, i to nie tylko wzrostem ale i przede wszystkim wspaniałą dyspozycją do władania szpadą, Aleksander Atanassow i to on odebrał w nagrodę „Zakopiańską Ciupagę”. Drugie miejsce zajął Maciej Drapella a na najniższym stopniu podium, wspólnie stali goście z zagranicy, czyli Juriy Mazur z Ukrainy oraz brązowy medalista Mistrzostw Świata Weteranów Andrej Doroshenko z Łotwy.
W drugim dniu na plansze wyszli szabliści i floreciści. Tu tradycyjnie system każdy z każdym. Panowie władajacy szablą szybko i sprawnie wyłonili zawodnika, któremu przypadła „Zakopiańska Ciupaga” Z rąk niezawodnych organizatorów zawodów, czyli Wojtka Rogalskiego i Irka Kostrzewy, piękną ciupagę odebrał Zbyszek Wrona, który w starciu z 10 zawodnikami przegrał tylko raz. Na drugim miejscu zawody ukończył Wiesław Nowicki, wyprzedzając lepszym indeksem trafień Adama Derewicza. Walczących florecistów było szczęśliwie ... 13. Klasą samą dla siebie był nasz Weteran Roku – Ryszard Cała, wygrywając wszystkie 12 pojedynków. Tuż za nim, na drugim miejscu zawody ukończył Tomasz Kończyło a trzecie miejsce zajął Mariusz Pokrzywa. Gdyby przyznawano nagrodę za „wszechstronnośc” odebrał by ją Wojtek Adamczewski, który w swojej torbie na zawody do Zakopanego przywiózł wszystkie trzy bronie i wszystkie wykorzystał.
Wojtek wystapił także jeszcze w jednej, wspaniałej roli, jako inicjator pisma do Fundacji Gloria Victis. Dotarła do nas informacja na temat dramatycznej sytuacji zdrowotnej naszego kolegi z planszy, Jacka Gaworskiego. Wielokrotny medalista zawodów krajowych i zagranicznych, toczy swoją najtrudniejszą walkę, walkę o życie. Wielu z nas pamięta Jacka jako walecznego chłopaka, walczącego fair play, zawsze uśmiechniętego, zdolnego florecistę. Mimo że w walce stawaliśmy naprzeciwko siebie, apelujemy serdecznie by tym razem stanąć po... tej samej czyli jego stronie. Stworzyliśmy „List Otwarty” jako szermierze weterani do Fundacji Gloria Victis, z prośbą o pomoc dla Jacka. Mamy nadzieję, że założona przez wybitnego szermierza Ryszarda Parulskiego, Fundacja, pozytywnie odniesie się do naszego apelu.
Gorące podziękowania dla gospodarza zawodów, Wojtka Rogalskiego za organizację turnieju, Irkowi Kostrzewie za całą, niezauważalną a niezbędną klamrę spinającą zawody, Grzeskowi Gonerze za udany eksperyment, firmie Prograf SG z Milanówka, za wsparcie przy organizacji zawodów, firmie Keti - Wojciech Janik za upominki dla uczestników turnieju, organizatorzy dziękują także Tratorii Adamo oraz firmie cateringowej Prymus z Zakopanego za pomoc w organizacji zawodów, naszemu niezawodnemu koledze Arturowi Chudyckiemu za opiekę medyczną, kolegom szermierzom, krajowym i zagranicznym, za liczne uczestnictwo w zawodach i miły wieczór na wspólnej kolacji.
Z szermierczym pozdrowieniem
Maciej Drapella
--)-------------