Master Games 2011

Lignano Italy

RELACJA PRAWIE ON LINE ..

 

DZIEŃ PIERWSZY - MAMY SREBRO !

Serdecznie Witam Kolegów ze słonecznej, gorącej Italli!
Tak jak obiecałem... zdaje relacje On line...

Na poważnie to impreza super! Przeprowadzona z dużym rozmachem i ogromnym nakładem finansowym. Wszystko tak jak na prawdziwych Igrzyskach zaczynając od identyfikatorów a kończąc na ogromnym przedsięwzięciu logistycznym. Z tego co mi się udało ustalić są uczestnicy z 64 krajów....w samej szermierce też nie najgorzej od USA przez całą Europę środkową po Rosję...dosyć egzotycznie.
Tak jak bywa we Włoszech najgorzej z punktualnością.
Szkoda,że nikt nie pojechał bo wszystkie ekipy ( w tym szermierze ) chodzą całymi ekipami... no nic, następnym razem.
Wracając do turnieju system rozgrywania jest Włoski czyli...zrozumiały tylko dla nich i pod nich. dzisiaj zdominowali szablę...NIESTETY! 0 dołączyli do 1, było Nas kilkunastu, zrobili eliminację a potem...hmmm...Puchar. Po eliminacjach miałem 2 rozstawienie, Włoch z którym później przegrałem pierwsze....szybkie puchary..i finały w poszczególnych kategoriach. Jedną rzeczą do której nie można się przyczepić..ba...nawet szepnąć słówko, że coś jest nie tak to - SĘDZIOWANIE. Naprawdę na wysokim poziomie. Pierwszy raz nawet nie drgnąłem... duże Brava. Jak sie okazało po turnieju szablowym, wszyscy sędziowie aktualnie uczestniczą w zawodach na całym świecie z ramienia FIE..super. Żebyśmy takich mieli na Naszych MP....hohoho... No nic, jutro floret i jeden cel-zniszczyć Włochów! . Będzie ciężko, bardzo ciężko... ale... w końcu jesteśmy z Polski i już nieraz ustawialiśmy w szeregu Włochów i resztę świata.
Serdeczne Pozdrowienia.

DZIEŃ DRUGI - MAMY ZŁOTO !!!

Hej!
W wielkim skrócie..to był nieprzewidywalny, niesamowity, turniej jakiego jeszcze nie przeżyłem...
Zacznę od 8.20... Jestem na sali, spotykam Naszych kolegów z Białorusi Aleha Huryanu i Kole... rozgrzewamy się ubieramy czekamy na rozpoczęcie, jest coraz wiecej zawodników, turniej rusza....rozpoczynają sie walki grupowe ( oprotestowali walki pucharowe i zawodnicy wywalczyli najpierw eliminacje) i... .pierwszy chos i nieostatnie rozczarowanie dzisiejszego dnia. Nie ma NAS NA TURNIEJU !!! Ba - wiedzą to tylko WŁOSI!!!...Chyba coś nie było po ich myśli. Robimy zadyme, walki trwają, przerywają turniej i... uwzgledniają NASZ PROTEST ( duża zasługa Francuzów, którzy jak sie póżniej okaże, wywrócili turniej do góry nogami z uwagi na moją osobe, hahah). Rozpisują grupy na nowo, dołączają grupę 0 do 1 i zaczynamy eliminację. Pierwsza eliminacja 9 walk ( żadnej nie przegrałem) druga eliminacja ( 5 walk, żadnej nie przegrałem, choć....jest ranking i jestem 3, sprawdzamy protokoły a tu...yyyy...wpisali, że przegrałem z Francuzem i Białorusinem ..poprawiamy to, czekamy na Puchary... ruszają Puchary, zostaje czołowa 8, i....Francuzi skłądają protest bo...jestem 0 a nie grupa 1, choc było powiedziane że mają nas połaczyć i..cały turniej staje...w między czasie leci szpada kobiet i pozostałe kategorie we florecie...Włosi mają swojego asa we florecie w grupie 0 ale..ten właśnie przegrał puchar o 8...więc, uwzględniają protest, mnie przenoszą automatycznie do finału 0 gdzie mam walczyć z Włochem a grupa 1 idzie dalej... Jak widać można wszystko jak jest się organizatorem..masakra..tak czy tak wkopałem wszystkim bo i Huryanu i Francuzowi ( 3 miejsce na ME w tym roku) hahahah... no nic...ja czekam na swój finał i na Makarona, a 1 walczy dalej. W końcu finał Aleh Huryanu z Francuzem...niestety przegrywa ale...nie dało sie wygrać z Francuskim sędzią...w końcu prezentacja i walka finałowa z Makaronem, byłem tak ku.....spięty na tych szpageciarzy, że....jak sie okazało ( według niezależnych źródeł w tym sędziów , którszy gratulowali najładniejsza walka na całych zawodach..hahaha..podobno! ) Wyprawiałem ekwilibrystyczne cuda z tym , że oklepałem Wlochowi plecy i wsadzałem odpowiedzi za głowy, hahaha wynik 10 do 2! Zniszczyłem Makarona i całą wrzeszcząca bandę... Ogólnie - sędziowanie - masakra, nie to co w szabli....ale jakoś daliśmy radę i...Mazurek BYŁ!...Upsssssss.....To w wielkim skrócie ....
Pozdrowienia...
P.s- jutro szpada... będzie bardzo silny turniej....zobaczymy, szkoda, że nie ma tutaj żadnego z Was...szybciej byśmy im pokazali polską szermierkę ... :))

DZIEŃ TRZECI - CZAS DO DOMU :))


Zgodnie z prawem...jak idzie dobrze, bardzo dobrze to czas na lanie! Haha... i tak też się stało. Jednak dwa poprzednie dni prawie mnie zamordowały i...nogi,ręcę sztywne, brak koordynacji i..sportowego zacięcia. Masakra...No cóż, taki jest sport i za to się go kocha... Organizatorzy jak już zdążyli nas przyzwyczaić zaliczyli dzisiaj "tylko" malutką wpadkę.. Rozpisano grupy, turniej wystartował i..klasyka. STOP! Grupy rozpisane na nowo! ...niewiarygodne ale możliwe! Jedna silna ( nie wiadomo dlaczego, druga słabiutka, oczywiście jeżeli chodzi o kat 0.) Po eliminacji już czułem nadchodzące lanie bo jak wytłumaczyć np. prowadzenie 4 do 0 w szpadzie i porażkę? To już była zapowiedź dzisiejszego niedomagania i braku wiary ( nawet ani razu nie krzyknąłem co w moim przypadku jest "bardzo dziwne" ). Po eliminacji DIRECT ELIMINATION i...walczę z Włochem z którym w grupie łatwo wygrałem. Piękny początek bo aż 7;0 dla Włocha! I wtedy chyba do mnie dotarło, że jak się nie przebudzę to arivederci więc nagła zmiana, chwilowa agresja i 6 wrzutek wchodzi na rękę. Nagle regulaminowa przerwa i..wszystko wróciło do normy... 10 : 6 la Włocha. Bay Bay wymarzony medalu....nos na kwintę, torba na plecy i marsz pokutny w stronę wymarzonego odpoczynku. Po turnieju....dla mnie. Całe szczęście Nasi znajomi Boykov i Mazur walczą zaciekle...obaj weszli do 8 pomimo iż jeden i drugi przegrywał swoje walki 9;6. Hart ducha (zdobyty w bojach z polskimi weteranami zapewne) pozwolił im wygrać 10:9! Ile było nerwów i emocji tyle jest na zdjęciach...hahahha. Oby tak dalej! Przecież to "prawie" NASI!!!! Miło popatrzeć jak Włosi rzucają maskami a Francuzi zrywają bluzy..hahahha! Taki jest ten sport, żaden inny nie daje tyle emocji i nie uczy takiej pokory wobec samego siebie! A co? W końcu wszyscy jesteśmy samurajami XXI wieku.....
To tyle ile chodzi o dzień trzeci choć także szermierczo piękny...
Na marginesie, jeżeli choć 1/4 z zapowiedzianych zawodników odwiedzi Nas na MP we Wrocławiu to.....wszyscy na trening! I do boju bo nie będzie łatwo!!!!

Pozdrawiam T.K. :))

 

GALERIA FOTO >>>

GALERIA FOTO - SZPADA >>>